Verrücktes Manifest

Kazimierz Wierzyński

(* 27. August 1894 in Drohobytsch, Österreich-Ungarn, heute Ukraine; † 13. Februar 1969 in London)

Verrücktes Manifest

Nieder die Dichter! Rührselige Idioten!
Geist und Vernunft sind nur blauer Dunst!
Hoch, was verrückt ist, Porno und Zoten!
Leben muß man! Wozu braucht man Kunst?

Pfeift auf sterile Formen und Stile,
Pfeift auf Probleme und Psychologie!
Steigt statt auf Pegasus auf Krokodile!
Alle Nüsse der Welt knacken sie!

Fliegt in die Wolken und stürzt euch zu Tode!
Salto mortale und Kaiserschnitt,
Fußballspiel mit der Sonne sind Mode,
Gott schießt die Tore, macht munter mit.

Komm, Kolumbus, entdeck neue Zonen,
Such in Europa den dritten Pol!
Nur als ein Jux kann das Leben sich lohnen!
Was auf dem Kopf steht, erhebt zum Symbol!

Laßt doch die Skribifaxe verrecken!
Längst lacht das Volk darüber sich krumm,
Tanzt nach Belieben mit Gänsen und Gecken
Auf der Nase den Klassikern rum!

Perlen vor Säue? Wem soll das nützen?
Doch, wenn nur „Hopp!“ schreit irgendein Schranz,
Sieht man schon Honig aus Leitungen spritzen,
Und alle Elstern ziehn ein den Schwanz.

Podagra kriegen die Pessimisten,
Gras hört man wachsen sogar auf Asphalt,
Schach spielen Hühner auf Eierkisten,
Texas ist überall, wo es knallt.

Auf der Hand sprießen Wimpern und Brauen,
Türken erkennt man am Chapeau claque.
Jeder Nonsens läßt sich verdauen,
Babys kommen zur Welt schon im Frack.

Auf! Vereint euch, Banausengesindel!
Stellt untern Scheffel nicht euer Licht!
Peitscht allen Dummköpfen ein jeden Schwindel,
Schont euer Pegasus-Krokodil nicht!

Aus dem Polnischen von Martin Remané, aus: Polnische Lyrik aus fünf Jahrzehnten. Berlin und Weimar: Aufbau, 1975, S. 71f

One Comment on “Verrücktes Manifest

  1. Kazimierz Wierzyński, Manifest szalony

    Precz z poezjami! Z duszą tromtadrata!
    Niech żyją bzdurstwa, bujdy, banialuki!
    Dosyć rozsądku! Wiwat trans wariata!
    Życie jest wszystkim! Nie ma żadnej sztuki!

    Dosyć bezpłciowych, literackich stylów,
    Form, psychologii, manier, problematów!
    Dzisiaj pegazem: czwórka krokodylów,
    Gryząca w pyskach swych orzechy światów!

    Dziś gra się słońcem football-matchg ogromny!
    Bód strzela gole – po ludzku, wspaniale!
    Dziś skok na ziemię z nieba karkołomny,
    Cesarskie cięcie i salto mortale!

    Dalej Kolumbie! Odkrywaj Europę!
    Jest trzeci między dwoma biegunami!
    Świat się zmienił w kolosalną szopę,
    I wszystko chodzi do góry nogami!

    Literatura kona w dzikich krzykach,
    A tłum się śmieje, śmieje do rozpuku!
    Kpy jakieś tango tańczą na pomnikach
    I wieszczom wrzeszczą: terefere-kuku!

    Pereł już nie chcą jeść wybredne świnie,
    „Hop!“ krzyczy smarkacz, nim zrobi dwa kroki,
    Miód z ptasim mlekiem w wodociągach płynie,
    I jeden ogon mają wszystkie sroki!

    Szlag trafił wreszcie raz strachy na lachy,
    Jak trawa rośnie – słychać w całym mieście,
    Ziarnkami grają ślepe kury w szachy
    I Meksyk leży sobie w Budapeszcie!

    Na dłoni rosną włosy, brwi i rzęsy,
    Święci tureccy chodzą stale w fraku,
    Przedziwnie mądre są wszystkie nonseny
    I ludzie rodzą się dziś w szapoklaku!

    Łącz się, hołoto! Hurmą do szeregu!
    Pod słońcem błyska twoja ciemna gwiazda!
    Bij, zabij! Razem pierwsi lepsi z brzegu!
    Wal krokodyla! Pegaz rusza! Jazda!

    (Wróble na dachu 1921)

    Quelle: http://hamlet.edu.pl/wierzynski-manifest

    Gefällt 1 Person

Kommentar verfassen

Bitte logge dich mit einer dieser Methoden ein, um deinen Kommentar zu veröffentlichen:

WordPress.com-Logo

Du kommentierst mit Deinem WordPress.com-Konto. Abmelden /  Ändern )

Google Foto

Du kommentierst mit Deinem Google-Konto. Abmelden /  Ändern )

Twitter-Bild

Du kommentierst mit Deinem Twitter-Konto. Abmelden /  Ändern )

Facebook-Foto

Du kommentierst mit Deinem Facebook-Konto. Abmelden /  Ändern )

Verbinde mit %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d Bloggern gefällt das: